Edukacja w Świadomości

 

DO NAWIGATORÓW

SŁOWO PIERWSZE:
Wiedzieliśmy od dawna, że stworzony system edukacji, mówiąc delikatnie skierował proces rozwoju
człowieka nieco na peryferie jego rzeczywistych możliwości. Nadeszła odpowiednia chwila, aby
wpuścić nieco świeżego powietrza w zatęchłe mury naszych szkół i rozświetlić je światłem promieni
wiedzy czerpanej, inspirowanej i płynącej ze „źródła”. Źródła, którym jest Boska, Ojcowska chwila
trwająca od zarania po czas w którym czytasz te słowa. To jest owa rzeka bez początku i bez końca, i
bez dna, i my, właśnie do niej wskakujemy. Możemy umówić się moi drodzy, że jest to rzeka Wisła.

SŁOWO DRUGIE:
Jeśli tak, to proponuję Wam nie wykłady o wiedzy, którą zdobyłem, ale wspólne, partnerskie
poszukiwanie nowej wiedzy, tej jeszcze nie odkrytej. Proponuję Wam spotkanie z najdelikatniejszą
częścią Was samych. Proponuję Wam podróż do miejsca, gdzie rodzi się fundament, do miejsca, gdzie
strzała zamienia się w łuk. Celem naszych spotkań jest zbudowanie owego fundamentu w każdym z Was przez Was samych. Nigdy nas nie uczono tej wiedzy. Ślady o niej celowo zacierano, ale kiedy tam dotrzecie, nic Was z tego fundamentu nie strąci.
Wyznaczenie sobie tego azymutu jest aktem wielkiej odwagi, aktem wielkiej determinacji i pokory.
Ponieważ aspekt istnienia i nieistnienia jest duchowy, to nie ma innej drogi. Wielu z nas odkłada tę
decyzję na potem, woląc, jak mawia mój przyjaciel „ciężki chleb i niepewny”, ale bez większego ryzyka,
od zaryzykowania i zdecydowania się na skok w nieznane.

SŁOWO TRZECIE:
Każdy, komu zadaję pytanie czy chce się rozwijać, czy hamować swój rozwój, odpowiada mi, że chce
się rozwijać. Niestety Kochani tego skoku dokonać musimy wszyscy osobiście. To tylko kwestia czasu.
Wiemy to od zawsze. Żeby zbliżyć się do Ojca, musimy oddać wszystko inne.

SŁOWO CZWARTE:
Jeśli chcecie wiedzieć o czym będziemy rozmawiać, to powiem, że nie zabraknie nam tematów.
Przestrzeń, którą chcę Wam pokazać, jest naszą macierzystą wypełnioną miłością i czystą
kreatywnością niewyobrażalnie piękną i niewyobrażalnie wielką. Mogę tutaj podać kilka tematów,
które przychodzą mi teraz do głowy:

  • Słowo o centrum wszechświata.
  • Serce i uczucia.
  • Ścieżka do Ojca.
  • Wszechnia –Wszechja.
  • Nauka nawigacji.
  • Oko naszego czasu.
  • Wszechobecny duch.
  • Budowa fundamentu duchowości.
  • Siła i walka.
  • Nawigatorzy i ta chwila.
  • Serce nawigatora.

SŁOWO PIĄTE:
Jednak wcześniej już powiedziałem, że poruszać się będziemy w czasie teraźniejszym i on będzie
kompasem wskazującym kierunek naszych spotkań, a więc działamy myśląc umysłem fizycznym
trochę bez planu, sterowani wyłącznie przez coraz to szerszy kanał łączący nas z Ojcem lub jak kto
woli Matką. (Matka – Ojciec – Bóg). Nie możemy zatrzymać się ani na chwilę, to jest kluczowe zadanie
naszej edukacji. Kroczenie wraz z czasem teraźniejszym, nie tracąc go z oczu. Chodzi o uwolnienie się
od znanego i zaufanie nieznanemu, oraz naukę jak rozróżnić napływające impulsy.

SŁOWO SZÓSTE:
Jeśli chodzi o materiał bibliograficzny to mam dla Was dobrą wiadomość. Nie ma żadnej literatury
obowiązkowej. Nie musicie czytać niczego i możecie czytać wszystko. Nie ma autorytetów, jedynie
Wy nimi jesteście.

SŁOWO SIÓDME:
Jedynym, co jest niezbędne, żebyśmy mogli się spotkać i wspólnie pracować jest Wasz otwarty umysł i
szczera wola otwarcia drzwi „teraz”. Cicho, cichutko – bardzo cicho dla siebie.

 

LISTONOSZ
Jestem tańczącym wiatrem Żagwią płonącą
Wśród chmur bruku dotykam
Ogień świecy srebrzystą nicią mnie oplata
I unosi do krain powrotnych
Niebo zbliża się i nic mnie nie ogranicza
A obecność moja pełna rozprzestrzenia się i wędruje
Jak listonosz kołysze liśćmi
I oczy wszystkich otwiera.


Leave a Reply